• Francja,  Monako

    Wyprawa dookoła Europy EXT 2011 Odc 20: Francja ponownie

    Francja, część druga, powrót. Pierwszy nocleg spędziliśmy nad cudownym jeziorem. Oczarowała nas czysta woda i wspaniałe gwiazdy na nocnym niebie. Wszystko było by super gdyby nie jeden malutki, maciupeńki szkopuł, który zainspirował nas do stworzenia nowego portalu www.kupaprzynamiocie.eu (domyślcie się). Wraz z następnym przystankiem cofnęliśmy się w czasie wprost do średniowiecznego zamku w  Carcassone. Szybki śniadaning na murach i zwiedzanie niesamowicie klimatycznych uliczek pozwoliło nam się na chwilę poczuć jak na w zamku Jana z Nottingham. Jeszcze tego samego dnia poznaliśmy dwóch Francuzów z którymi spędziliśmy wieczór pijąc soki rozmawialiśmy o filozofii w języku, pieszczotliwie nazwanym “frangielskim” (migowym?!). Impreza odbyła się na parkingu plażowym, przy którym nota bene znajdował się…

  • Francja

    Wyprawa dookoła Europy EXT 2011 Odc 13: Bordeaux, wydmy i pamiątki

    Dotarliśmy do Bordeaux! A tak w ogóle: Francja. Piękny kraj. Gdyby nie Francuzi. Nie, żarty, żartami, ale poważnie chyba możemy powiedzieć, że wszystkich nas Francja zaskoczyła na plus. Piękny, niesamowicie zadbany i poukładany kraj, z olbrzymią ilością zabytków praktycznie w każdym większym mieście. Oczywiście musicie wziąć pod uwagę, że: Nie jesteśmy obiektywni. Tutaj wino kosztuje ok 1 euro, a pyszny, wielki Brie 1,40 euro (co po dodaniu bagietki za 39 centów i oliwek daje amejzing obiad). Tak, nadal nie jesteśmy obiektywni i to właśnie z tego powodu. Ale, ale, lećmy po kolei. Po wyjeździe z Paryża zawitaliśmy do Chartres, gdzie zobaczyliśmy piękną katedrę z XIII wieku. Zebraliśmy się bardzo, bardzo…

  • Francja

    Wyprawa dookoła Europy EXT 2011 Odc 12: podróż do Paryża, Francja, wino i sery.

    Dotarcie do Paryża zajęło nam trochę czasu. Opuściliśmy Belgię- krainę czekoladą i piwem płynącą. Wystąpił pewien problem z zaciągnięciem do auta Moni – ze względu na pierwsze dobro i Krzysia – na to drugie. Kasia, aby ich przekonać skorzystała ze swoich zdolności negocjacyjnych. Czyli konieczne było użycie siły i dzięki jej interwencji już po chwili ruszyliśmy w stronę Lille. Po drodze radosne kwiczenie wywołała jeszcze spotkana na ulicy cysterna czekolady. Mimo tych pokus wkrótce rozpoczęliśmy zwiedzanie Francji. Lille to bardzo ładne, średniowieczne miasto, stolica regionu – Flandrii. Oglądaliśmy je głownie zza szyby auta, ponieważ dla odmiany… lało paskudnie! Wąskie uliczki, mimo swojego niewątpliwego uroku, nie były przyjazne naszemu busowi. Oprócz…